poniedziałek, 22 lutego 2016

Od Vlada

Przechadzałem się po dolinie w milczeniu. Pogoda była bardzo ładna. Ptaszki śpiewały, wiewiórki krzątały się po drzewach a jelenie biegały po lesie. Można rzec dzień jak co dzień. Coś było jednak inaczej.  Postanowiłem wziąć Pecusa i trochę potropić. Potem miałem zamiar iść na polowanie.  Od razu przy zamku Pecus złapał trop. Biegaliśmy przez jakieś pół godziny po lesie kiedy naszym oczom ukazała się biała wadera. Podszedłem do niej powoli. Po kilku krokach odwróciła się w moją stronę i przemieniła się w człowieka.
- Witaj jestem Vladymir.- Powiedziałem kłaniając się i całując jej dłoń.
<Anna?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz