niedziela, 14 lutego 2016

Od Vlada Cd Jena

Spojrzałem na wilczyce i kiwnąłem na powitanie głową. Usiadłem na kamieniu a po chwili usłyszałem szelest i obok mnie siedziała Jena w ludzkiej formie.
- Ładnie tu.- Powiedziała.
- Owszem.- Odparłem i spojrzałem w słońce. Dokładnie 18 lat temu urodziła się moja najmłodsza córka.
- Mamy też ładny dzień.- Powiedziała na co ja przytaknąłem.
- Mogę Ci zadać pewne pytanie?- Odezwała się po chwili. 
- Pytaj.- Odparłem poprawiając się na kamieniu.
- Czemu jesteś taki przygnębiony?
- 18 lat temu urodziła się mnie i kobiecie która bardzo kochałem córka. Jednak niedługo potem stało się coś czego się nie spodziewałem. Nagle nasz związek przestał się podobać reszcie wilków. Musiałem zostawić je same a kiedy wróciłem moja żona nie żyła a córka zniknęła.
- Ja też mam dzisiaj urodziny.- Powiedziała dziewczyna.
- Jakie imię nosiła twoja matka?- Zapytałem.
<Jena?> 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz