Spojrzałem na dziewczynę wyglądała zupełnie jak Annabeth. Miała też jej oczy no znaczy się jedno, szare.
- Pokaż ramię.- Powiedziałem tłumiąc płacz i sam odsłoniłem swoje. Widniał na nim charakterystyczny obraz. Była to głowa wilka wyglądająca jakby ktoś ją wypalił w skórze. Jena pokazała ramie na którym znajdował się identyczny wzór.
- Jak długo go masz?- Zapytałem.
- Od zawsze. Tak mówiła moja ciotka.- Powiedziała.
- A więc jednak żyjesz.- Powiedziałem i przytuliłem ją do serca.
<Jena?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz