-Moja matka miała na imię Annabeth-powiedziałam.
Vladymir popatrzył na mnie zdziwionym wzrokiem.
-Coś nie tak?-zapytałam.
-M-moja żona nazywała się Annabeth...-odpowiedział po chwili.
Zerwałam się na równe nogi, czy to możliwe żeby to był przypadek? Wątpie...
-Jesteś moim ojcem?-zapytałam niepewnie.
Vladymir?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz